Hazel
Idę w stronę jego pickupa, trzymając Leo za rękę. Gdyby nie był w siódmym niebie na myśl o tym, że z nim jadę, wparowałabym do swojego samochodu i odjechała. Całkowicie mną zmanipulował, żebym się zgodziła. A jego małe, prowokujące komentarze również nie były mile widziane. Chociaż wiem, że to cały on. Lubi mówić rzeczy, które mają mnie wkurzyć. Po prostu byłam już skrajnie wypalona i ziryto
















