Declan
„Hazel zaraz tu będzie” – mówię do Leo, kiedy kończę pomagać mu myć zęby po śniadaniu.
„Jupi, czas na pieczenie ciastek! Tatusiu, myślisz, że Hazel jest ładna?” Mrugam kilka razy, zaskoczony tak nagłą zmianą tematu.
„Yy, tak, jest ładna. Dlaczego o to pytasz?”
„Tak tylko. Hazel jest naprawdę ładna, tatusiu. Idę po mój miecz świetlny, żeby lukier był grzeczny, tak jak mówiła Hazel”. Wyciera
















