Hazel
Obiecał mi fajerwerki. Zdecydowanie widziałam, jak sypały się z uszu Trentona i Lawsonów. „To jeszcze nie koniec, cukiereczku, nie martw się” – szepcze mi do ucha Declan, wracając na swoje miejsce. „Nikt nie zadziera z moją dziewczyną”.
Trójka „uhonorowanych” kieruje się do tunelu, a ja widzę ludzi rzucających w nich popcornem i innymi resztkami jedzenia. Jedna dziewczyna wylewa nawet butelk
















