Hazel
– Na pewno jesteś pewna, że Nadine nie ma nic przeciwko temu, że wszyscy przyjdziemy, Hazel? – pyta mnie pan Richard chyba po raz czwarty.
Śmieję się z mojego miejsca obok Leo. – Powiedziano mi wyraźnie, żebym przyprowadziła cały klan Mercerów. A pani Nadine się nie odmawia. Przynajmniej ja tego nie robię. – Poprawiam but Leo, po czym dodaję: – Hobbs też był zaproszony, ale spędza dzień na z
















