Hazel
Declan klęka i obejmuje nas oboje ramionami. "Poszła sobie." Szepcze do mojego ucha tak, bym tylko ja to usłyszała.
Leo odwraca głowę i dotyka policzka Declana, jakby go pocieszał. "Tatusiu, czy muszę z nią rozmawiać?"
"Nie teraz. Może później, Leo. Odesłałem ją dzisiaj do domu. Bardzo nieładnie się zachowała, pojawiając się w taki sposób jak dzisiaj, i nie przestrzegała zasad, których doroś
















