Leo
„Lolo...” – przecieram oczy i widzę tatusia siedzącego na brzegu mojego łóżka.
„Tatusiu, Hazel mówi na mnie Lolo”.
„Tylko Hazel?” Kładzie się obok mnie na poduszce, patrząc mi w twarz.
„Tatuś też może”. Dotykam jego twarzy. „Dzień dobry, tatusiu”.
„Dzień dobry, kumpel. Muszę z tobą porozmawiać”.
„Pocalowałeś Hazel? Udało się?” Tatuś przeczesuje dłonią moje włosy.
„O tym właśnie musimy porozmaw
















