Hazel
Ta łagodna dłoń chwyta mnie za ramię, a jego głos szepcze mi do ucha: – Muszę z tobą szybko porozmawiać, Hazel. – Niech go szlag, kiedy wypowiada moje imię w ten sposób.
Wciąga mnie do pustej klasy tuż obok nas na korytarzu, gdy w poniedziałek rano wychodzimy z naszych wspólnych zajęć.
– Mógłbyś po prostu poprosić, żebym przyszła porozmawiać – zrzędzę na niego.
– Mógłbym, ale nie mam zbyt
















