Declan
„Nagle mnóstwo pytań, które Leo zadawał ostatnio, nabiera sensu” – rozmyślam, gdy nasz prawdziwy kelner przynosi nam kolację. Przez cały czas uśmiecha się ze szczerym rozbawieniem.
„To prawda”. Hazel wygląda na zamyśloną.
„Muszę się dowiedzieć, o co dokładnie poprosił Świętego Mikołaja”. Marszczę brwi na tę myśl. Może chodziło o to, żebym umawiał się z Hazel, albo chce, żeby Hazel była jego
















