Leo
"Hazel!" – Biegnę do niej, gdy tylko przekracza próg drzwi. Dante mi macha, a ja widzę innego mężczyznę stojącego w korytarzu.
"Leo, to jest Dom. Możesz mu teraz pomachać, ale on jest jak tajny agent i w innych momentach musimy udawać, że go nie widzimy, dobrze?".
"Dobrze. Cześć" – szepczę i macham do niego. On się uśmiecha i odmachuje. Duzi koledzy dziadka są bardzo mili. "Czy on też będzie j
















