Pytanie Iana zawisło w powietrzu. Chloe zastygła w bezruchu.
Po chwili ciszy odpowiedziała z upiornym spokojem: – Próbuję cię uwolnić. Ciebie i twoją prawdziwą rodzinę.
Ian wpatrywał się w nią przez pełne pięć sekund. – Wierz w co chcesz, Chloe. Ale rozwód to nie twoja decyzja.
Wypuściła ciche „hmm” i wróciła do pomagania mu z marynarką.
Wciąż była mu winna 300 milionów.
Nie mylił się – był biznes
















