Ian gwałtownie uniósł głowę, podążając wzrokiem za wskazującym palcem chłopca.
Stała tam – Chloe, wysoka i elegancka w kremowym płaszczu, a jej włosy opadały miękkimi falami na ramiona. Była oszałamiająca, nie sposób było oderwać od niej wzroku.
Ich spojrzenia spotkały się ponad ruchliwą ulicą i przez chwilę czas zdawał się zamarznąć.
Twarz Chloe była pozbawiona wyrazu, gdy uniosła telefon, skupił
















