Chloe nie mogła powstrzymać się od drwiny:
– Czy to nie ty zmusiłeś mnie do powrotu?
Patrzyli na siebie w milczeniu, po czym Ian puścił ją.
– Chloe, nie zapominaj, że mamy umowę małżeńską – powiedział. – Nawet jeśli nie chciałaś wracać, i tak to zrobiłaś. Teraz, skoro tu jesteś, musisz przestrzegać umowy.
Chloe wytrzymała jego spojrzenie bez mrugnięcia okiem.
– Moja rodzina i moja kariera to moja
















