Ian stał przed główną sypialnią, wpatrując się w zamknięte drzwi.
Słowa Chloe ze szpitala wciąż dźwięczały mu w głowie. Irytacja kotłowała się w jego piersi. Odwrócił się i poszedł do gabinetu, zapalając papierosa.
Jednego, potem drugiego. Pozwolił, by dym zabrał frustrację – a przynajmniej spróbował.
Późno w nocy wreszcie wziął klucz do sypialni i wszedł do środka.
Lampka nocna rzucała delikatny
















