Gdy tylko Ian skończył mówić, wszyscy Irvine'owie zgodnie upuścili sztućce.
Carl zerwał się z miejsca, patrząc na Iana jak na najgorszego wroga. "Kto, do cholery, chce z tobą jeść?" – warknął Carl.
Frank szybko wkroczył, chwytając Carla za ramię. "Carl!"
Carl wybiegł wściekły i opadł na kanapę, kipiąc ze złości.
Ian pozostał spokojny jak zawsze, otworzył pojemnik na lunch i postawił przed Jill mis
















