Park szpitalny był rankiem niemal pusty.
Od czasu do czasu jakiś przechodzień zerkał na Iana i Chloe, przyciągnięty ich uderzającą urodą.
Ian, w eleganckim garniturze, obejmował Chloe, która miała na sobie białą sukienkę. Dla osób postronnych wyglądali jak idealna para, olśniewająca i świetnie dobrana.
Ale z bliska napięcie było niemal namacalne. Wyraz twarzy Iana był surowy, podczas gdy policzki
















