Frank siedział naprzeciwko Chloe i Jill, ze spuszczoną głową, milczący jak posąg.
Podejrzenia Chloe były trafne. Zanim zdążyła cokolwiek wyjaśnić, jej rodzice już zdecydowali, że opróżnią mieszkanie i spłacą Iana.
Gdyby wiedzieli, że Ian zmusza ją do tego pieniędzmi... aż zadrżała na myśl, jak bardzo byliby zrozpaczeni.
– Twoja mama ma rację – Frank zerknął na kartę bankową w dłoni Chloe. – Wyprow
















