Ian wyłączył telefon i wsunął go z powrotem do kieszeni.
Błysk czegoś nieodgadnionego w jego oczach zniknął wraz z wygaszeniem ekranu. Nie powiedział ani słowa więcej.
Kierowca Iana, Robert, milczał z przodu. Chloe zacisnęła dłonie, powstrzymując burzę emocji drapiącą ją w gardle.
Przez całą drogę do domu w samochodzie panowała cisza. Kiedy dotarli na miejsce, Ian wysiadł pierwszy i otworzył drzwi
















