Potajemnie kochała się w nim od dziecka. Nigdy nie spodziewała się, że jej szanse z nim zostaną zaprzepaszczone po jednej nocy. On tymczasem myślał, że zastawiła na niego wyrafinowaną pułapkę i zwabiła go do łóżka. Wściekły, kazał jej zniknąć mu z oczu. Nie chciał jej więcej widzieć. Ale los wziął nieoczekiwany obrót, kiedy spotkali się rok później. Wszystko zaczęło wymykać się spod kontroli, gdy zdał sobie sprawę, że nie potrafi opanować pożądania do niej...

Pierwszy Rozdział

Był czerwiec, świt, piękna kobieta obudziła się z bólem rozrywającym jej ciało i przeszywającym bólem głowy w prezydenckim apartamencie pięciogwiazdkowego hotelu, gdzieś w stolicy, Nordenii. Czuła się kompletnie wyczerpana. Głowa jej pękała. Jakby obudziła się w ciele obcej osoby. Młodą kobietą była Anya MacMillan. Z trudem otworzyła oczy i podniosła się. Widok, który się przed nią rozpościerał, wprawił ją w osłupienie. Ogromne łóżko. Pomieszana pościel z smugami zaschniętych, wątpliwych płynów. Ubrania porozrzucane po łóżku i podłodze. Ubrania, które należały do niej i do mężczyzny. Anya wstrząsnęła się z szoku. Gwałtownie odwróciła głowę i wpatrzyła się w drugą stronę łóżka. Na ogromnym i zabałaganionym łóżku spał mężczyzna, w którym potajemnie kochała się od zawsze. Evan Welton, najbardziej pożądany kawaler w stolicy. Adonis Nordenii. Wyczerpanie odznaczało się na jego przystojnej twarzy. Jego oczy były mocno zamknięte. Nie dawał żadnych oznak przebudzenia. Był całkowicie nagi. Jego wspaniale wyrzeźbiona sylwetka leżała całkowicie odsłonięta przed oczami Anyi. Pulsowanie w głowie Anyi nasiliło się. Jej oddech przyspieszył. Czy ona… czy ona z Evanem… zeszłej nocy? Anya odsunęła na bok rozdzierający ból głowy i zmusiła się do przypomnienia sobie, co wydarzyło się zeszłej nocy. Zeszłej nocy… pamiętała, że złożyła wizytę swojej macosze. Co się stało potem? Jej wspomnienia były zamazane. Czuła ciężar głowy i ból karku. Wśród mgły spowijającej jej umysł, przemknęły fragmenty wspomnień. Pamiętała gorące dotknięcia, nagie ciało, a potem… Nie było co do tego wątpliwości. Uprawiali seks. To musiała być jej macocha. Macocha musiała ich odurzyć! Anya nie potrafiła sobie wyobrazić, kto inny mógłby zrobić jej coś tak okrutnego! Anya poczuła, jak w jej głowie włącza się alarm. "Muszę się stąd wydostać", pomyślała. Natychmiast spróbowała wyczołgać się z łóżka. Wiedziała dokładnie, kim jest Evan Welton. Mężczyzna, który miał odziedziczyć ogromną fortunę najbogatszej rodziny w Nordenii i kawaler, którego każda młoda kobieta z szanowanej rodziny pragnęła poślubić. Mężczyzna, który nie znosił zalotów kobiet, których nie znał. Rozgniewanie go oznaczałoby śmierć. Anya wyobraziła sobie, że Evan budzi się właśnie teraz. Co by pomyślał, widząc ten bałagan? Nie było mowy, żeby mogła się z tego wytłumaczyć. Potajemnie kochała się w tym mężczyźnie od dziecka. Nie chciała, żeby nią gardził. Anya pospiesznie wyskoczyła z łóżka. Nagle coś wystrzeliło w jej stronę z drugiej strony łóżka. Owinął się wokół jej smukłej talii i gwałtownie pociągnął ją z powrotem. W następnej chwili była uwięziona pod kimś. Usłyszała ochrypły męski głos, szorstki od gniewu i wycedzony przez zaciśnięte zęby. "Anya MacMillan… jak śmiałaś mnie odurzyć…" Umysł Anyi się oczyścił. Mgła, która spowijała jej głowę, natychmiast się rozwiała. Potrząsnęła gwałtownie głową. "Ja tego nie zrobiłam! To nie ja…" "Nie ty? To jak się znalazłaś w moim łóżku?" Evan nie znosił tak bezwstydnych i podstępnych metod. Jego palce zacisnęły się wokół bladych ramion Anyi. Jego mocny uścisk prawie zmiażdżył jej kruche kości. Ból przeszył ramiona Anyi. Jej oczy zaczerwieniły się, gdy powtórzyła. Evan nie był zainteresowany słuchaniem jej zaprzeczeń. W jego mniemaniu była tylko kolejną podłą, rozwiązłą kobietą, która go odurzyła, żeby móc się z nim przespać. Puścił ją i odepchnął brutalnie na bok. Potem wstał z łóżka i zaczął się ubierać. "Nie chcę cię więcej widzieć. Nigdy. Jeszcze raz pojawisz się na mojej drodze, a jesteś martwa." Młody mężczyzna wściekle wciągnął resztę ubrań. Wtedy Sydney, przyrodnia siostra Anyi, nagle wpadła do pokoju. Widok bałaganu w pokoju natychmiast wprawił ją we wściekłość. Myślała, że narkotyk spowoduje, że zemdleją i upozorują stosunek. Oni nie mieli się naprawdę ze sobą przespać! Sydney płonęła gniewem, ale szybko się opanowała. Kochała się w Evanie. To nie był czas, żeby się potknęła i wzbudziła jego podejrzenia. Wszelkie oznaki oburzenia zniknęły z jej twarzy. Złapała się za policzki w udawanym szoku. "Anya, jak mogłaś! Mówiłaś mi, że zamierzasz poślubić Zaca! Mówiłaś mi wczoraj! Mówiłaś, że jesteś szaleńczo zakochana w Zacu. Ale spójrz, co zrobiłaś! Odurzyłaś pana Weltona i przespałaś się z nim. Jak mogłaś!" Zachary Marshall, czyli w skrócie Zac, był mężczyzną, za którego MacMillanowie zmuszali Anyę do małżeństwa. W ogóle nie zgodziła się na ślub z nim. "Nigdy nic takiego nie powiedziałam!" Sydney mówiła oczywiste kłamstwo, ale Anya nie mogła nic na to poradzić. Wiedziała, że Evan nie uwierzy w ani jedno jej słowo.

Odkryj więcej niesamowitych treści