Anya wróciła do biurka i odsunęła gruby stos brudnopisów. Rzuciła się w wir pracy i zaczęła je poprawiać. Pracowała wytrwale, a wskazówki zegara na ścianie nieubłaganie posuwały się naprzód.
Kiedy oderwała wzrok od pracy i spojrzała na zegar, była wpół do jedenastej.
Jej dzieci na pewno już śpią.
Na myśl o swoich ukochanych pociechach serce Anyi ścisnęło się boleśnie. Teraz pracowała i przewidywał
















