– Czy potrzebuje pani czegoś jeszcze, panno MacMillan? – Hayden zatrzymał się i zmierzył Sydney obojętnym wzrokiem.
Cokolwiek zaobserwował u tej młodej kobiety, pozostawiło po sobie niesmak. Była nieokrzesana i prostacka. Jednak wciąż była koleżanką z Welton Group. Niezależnie od jego opinii o Sydney, nigdy nie dałby tego po sobie poznać.
– Co Anya robi w gabinecie pana Weltona? – Sydney przykleił
















