Anya zakończyła rozmowę i mocno przycisnęła prototypy do piersi. Wzięła głęboki oddech i głośno wypuściła powietrze, próbując uwolnić narastające w niej przez cały dzień wyczerpanie. Następnie zeszła na dół i skierowała się do metra.
Skoro Jake był dziś zajęty, nie mógł jej podwieźć. Anya była zadowolona. Nie chciała znajdować się w sytuacji, w której musiałaby tłumaczyć, dlaczego jej szef podwozi
















