Gdy Anya pospiesznie próbowała wysiąść z samochodu, zrobiła się niezdarna.
Kiedy usiłowała zejść, natychmiast straciła równowagę i upadła twarzą w dół, wypadając z auta.
Evan wyciągnął rękę i mocno pociągnął Anyę za sobą. Wciągnął ją w swoje ramiona. Spojrzał na nią z góry i powiedział głębokim głosem: „Nie patrzysz, gdzie idziesz?”
Oczywiście, że patrzyła. Po prostu bała się spędzić z nim sekundę
















