Biuro przełożonego nie było może ogromnym pomieszczeniem, ale też nie jakimś malutkim. Zaskakująco schludne.
– Co jest nie tak z projektami? – zapytała Anya, ledwo przekroczyła próg biura. Musiała się z tym uporać natychmiast, żeby móc przejść do następnej dostawy.
– Co się tak spieszysz? – Mężczyzna uśmiechnął się promiennie do Anyi, po czym odszedł, żeby nalać jej szklankę wody. – Projektanci, j
















