Evan panicznie bał się telefonów od pani Welton.
Dzwoniła tylko po to, żeby go poganiać, by się ożenił i miał dzieci. To go okropnie irytowało.
Jednak, mimo całej irytacji, Evan wciąż bardzo szanował panią Welton. Odebrał telefon, gdy tylko jego asystent wcisnął przycisk piętra w windzie.
Po połączeniu pani Welton, spacerująca ze swoim golden retrieverem po ogrodzie swojej rezydencji, od razu dała
















