Kiedy Anya wyszła z piekarni z ciotką i dziećmi, nie ośmieliła się nawet obejrzeć. Bała się, że jeśli to zrobi, Evan pójdzie za nią.
Zatrzymały się dopiero na rogu ulicy obok piekarni.
– On ich widział, Anya. Co my zrobimy? – zapytała ciotka nerwowym tonem, zerkając na posłuszne dzieci w wózku.
– Nie da się tak łatwo oszukać – odparła Anya. Chociaż nie wchodziła w zbyt wiele interakcji z Evanem an
















