– Panno MacMillan, pozwól, że cię odwiozę – Evan nie miał wyboru, musiał ustąpić babci.
Oczywiście wiedział, że sugeruje mu, aby podwiózł Anyę.
Niewątpliwie polubiła tę młodą kobietę.
Jednak jak mógłby zakochać się w wyrachowanej kobiecie, takiej jak Anya?
Żadne aluzje ze strony babci nie skłoniłyby go do rozważenia randki z Anyą.
Mimo to, podwiózł Anyę, nie sprzeciwiając się na pozór życzeniom ba
















