"Dobrze. No więc, panno MacMillan... skoro nie chce pani pić alkoholu, to może napije się pani tego soku owocowego? Teraz chyba nie odmówi pani, prawda?"
Pan Jamerson wpatrywał się w nią z upiornym spojrzeniem, wręczając Anyi szklankę soku i komentując to w ten sposób. Anya nie mogła odmówić szklanki soku. Jake również nie widział w tym nic złego.
W ten sposób stuknęli się kieliszkami i wznieśli w
















