Grayson/Maniac's P.O.V.
Parsknąłem głośno na samą śmieszną myśl o tym, że mógłbym bać się Maeve, a dźwięk ten zazgrzytał w cichym napięciu mrocznego rogu ulicy.
– Że niby się boję – wymamrotałem, kręcąc głową i odwracając się od Justice'a. – Miejmy to już za sobą.
W głębi duszy musiałem jednak przyznać rację. Kurwa, jasne, że trochę mną wstrząsnęło. Nie mieściła mi się w głowie jej wcześniejsza, g
















