Starałam się zbytnio nie wiercić. Zawsze jest gorzej, jeśli przypadkiem podniecę ich jeszcze bardziej.
"Pomyślałem, że może zastanawiasz się, jak radzi sobie Maeve", powiedział Arthur do telefonu, nie spuszczając ze mnie wzroku.
"Mówiłem ci, że mnie to pie.przy", dobiegł twardy ton Declana.
Serce runęło mi w dół. Mimo tego, co wydarzyło się ledwie kilka dni temu, wciąż miałam nadzieję. Tylko odrob
















