Punkt widzenia Maeve
***************************************************
Cóż, czekałam godzinami, ale nikt nie wracał do mojego pokoju. Co za niespodzianka. Byłam przyzwyczajona do tego, że o mnie zapominano, chyba że ktoś akurat czegoś potrzebował. Nawet zanim zamieszkałam z Arthurem.
Byłam jednak zirytowana. Siedziałam w tym pokoju od ponad trzech godzin. Nie było mowy, żeby przyniesienie mi po
















