– Ja ci pomogę – powiedziałem jej, wzruszając ramionami, po czym wszedłem za nią do przymierzalni.
Drzwi zamknęły się za mną, a oczy Mae rozszerzyły się. To sprawiło, że mój uśmiech się powiększył. Sama świadomość, że tak ją denerwuję, jest niesamowicie ekscytująca. Kiedyś uwielbiałem patrzeć, jak Mae się wije. Oczywiście, wtedy byliśmy przyjaciółmi, więc trudno było sprawić, by poczuła się wystar
















