Gapiłam się na niego, zbyt oszołomiona, by wydusić z siebie słowo.
Co to u diabła miało znaczyć? Czy nie powinnam się jeszcze bardziej martwić tym, że właśnie przyznał, iż podoba mu się, gdy jestem cała pobita? Dlaczego to zabrzmiało tak... ujmująco? Dlaczego czuję się teraz taka winna? I co u diabła ma na myśli mówiąc, że to wszystko tylko dlatego, że jest motocyklistą?
– Cóż, oto beksa, którą ws
















