Grayson/Maniac's P.O.V.
Ciężka groźba ukryta w imieniu Babci Zoli zawisła w napiętym powietrzu samochodu, dusząc ciasną przestrzeń między nami. Silnik mruczał pod naszymi stopami, ostro kontrastując z ogłuszającą ciszą wypełniającą kabinę. Siedziałem nieruchomo, wpatrując się w tę zawziętą, nierozpoznawalną wersję Maeve. Mój kutas pulsował boleśnie twardo o gruby materiał moich dżinsów, co było su
















