Napięta konfrontacja w drzwiach klubu się przeciągała. Trzymałam swój emocjonalny mur wysoko w górze, a moje palce wpijały się w plastik transportera Peanuta jak w koło ratunkowe.
– Wciąż się do wszystkiego przyzwyczaja – powiedział Justice, a jego głęboki głos przerwał ciężką ciszę.
Cian przeniósł wzrok ze mnie na potężnego egzekutora. Uniósł sceptycznie brew. – Przyzwyczaja się? Co to znaczy?
Ki
















