– Nie, nie dzwonię dlatego, że masz kłopoty – przerwałem mu. – Muszę z tobą porozmawiać. Twoja stara jest gdzieś w pobliżu?
Usłyszałem jakieś szuranie w tle.
– Zaraz wracam, kochanie – powiedział do Valerie. Kilka minut później znów przemówił do mnie. – Dobra, nawijaj.
– Powiem to po prostu wprost – odparłem. – Znalazłem Maeve. Wróciła.
Cisza.
– Czekaj, znalazłeś ją? – zapytał.
– Taa, w Nebrasce.
















