Musiałem nie wyglądać na przekonanego. Nie chodziło o reakcję Justice'a, bo, cóż, on w zasadzie nie zareagował. Chodziło o Maeve. O to chichotanie, które wydała, rozkładając nogi i dając mi kurwa idealny widok na jej piękną, lśniącą, śliczną różową cipkę.
"Jasne, kurwa," wymamrotałem, opadając przed nimi na kolana i wpatrując się w cipkę Mae. "To musi być sen."
"Dlaczego? Bo moja cipka jest taka ś
















