Po zebraniu się w sobie i ostatecznym wydostaniu się ze swojego czarnego sportowego samochodu, Max żwawo ruszył w stronę biurowca, w którym wyrobił sobie nazwisko. Sprawdził mankiety i zapiął guziki marynarki, pewnym krokiem wchodząc do Hart and Soul Marketing. Recepcjonistka rozpromieniła się na jego widok.
"Dzień dobry, panie Hart," zamruczała Melanie, gdy mijał ją. "Witamy w kolejny piękny dzi
















