Następnego ranka Max delikatnie szturchnął Georgię, budząc ją, zanim zadzwonił budzik. Georgia, mrucząc sennie, zrzuciła kołdrę i wytoczyła się z ogromnego łóżka Maxa. Max klepnął ją przyjacielsko w pośladek, gdy wychodziła, co sprawiło, że w pełni się obudziła i odpowiedziała mu poduszką. Odwracając się, zaatakowała Maxa dwoma szybkimi ciosami, zanim poszukała lepszej drogi ataku. Max nie pomyśla
















