Max usiadł i oparł się na kolanach. Przeczesał rękami włosy na pochylonej głowie.
– Georgio, to nie będzie łatwa rozmowa...
Georgia wzruszyła ramionami. – To rozmowa, którą musimy odbyć.
Max westchnął. – Tak, wiem.
Wstał i wyciągnął rękę, by pomóc Georgii wstać. Zaczęli spacerować po ogrodzie, a Max odchrząknął, żeby zacząć mówić.
– Wiesz, co do ciebie czuję – zaczął Max. – Nie sądzę jednak, by lu
















