Georgia spojrzała na Maxa stojącego przy białej fontannie: – Nie jesteśmy już rodzeństwem przyrodnim.
Max przeczesał dłonią włosy. – Chodźmy pospacerować po ogrodzie przy basenie i porozmawiać.
Max i Georgia szli ramię w ramię w stronę basenu, siadając na krzesłach przy błyszczącej wodzie.
– Nie wiem, czy zauważyłaś, ale staram się jak mogę ignorować moje uczucia i to też mi się nie udaje – wyszep
















