Steven wkładał walizkę Georgii do bagażnika samochodu, kiedy z rezydencji wyszedł Max. Miał ze sobą własną torbę z bagażem, teczkę na laptopa i skórzany segregator. Steven uprzejmie odebrał torbę młodemu, przystojnemu miliarderowi, włożył ją do bagażnika obok walizki Georgii, a następnie otworzył drzwi samochodu.
"Panie przodem," uśmiechnął się Steven, prowadząc ją wyciągniętą dłonią i kłaniając
















