logo

beletrystyka

Zemsta byłego męża

Zemsta byłego męża

Autor: Avelina Moreau

Rozdział 5
Autor: Avelina Moreau
12 sty 2026
– Przykro mi, panno Manson. Zgodnie z prawem małżeńskim, przy składaniu pozwu o rozwód obowiązuje miesięczny okres karencji. Poza tym pani mąż nie ma dowodu osobistego, więc nie możemy od ręki przeprowadzić rozwodu... Urzędniczka uprzejmie zwróciła wszystkie dokumenty Marilyn. – Pieprzyć to! Dlaczego jest jakiś okres karencji, zanim mogę dostać rozwód?! Zawołaj swojego kierownika. Chcę, żeby zajął się tym natychmiast! Brody uderzył wściekle w stół. – Proszę pana, ja tylko przestrzegam zasad... Urzędniczka była niezadowolona, ale wciąż zachowywała uprzejmość. – Nie wciskaj mi kitu! Kazałem ci zawołać kierownika! Jesteś głucha? – krzyknął ostro Brody. Zrobił taką awanturę, że wszyscy albo patrzyli na niego z ukosa, albo przyglądali mu się z dziwnym wyrazem twarzy. Po raz pierwszy zdarzył się tam taki incydent. W tym momencie zaalarmowani zostali również wyżsi urzędnicy Urzędu Stanu Cywilnego i lekko otyły mężczyzna w średnim wieku podbiegł w pośpiechu. – To pan, Brody... Proszę się uspokoić. Amber nie wie, kim pan jest. Nie chciała... proszę mi wybaczyć... Mężczyzna w średnim wieku uśmiechnął się przepraszająco, po czym odwrócił się i zganił urzędniczkę. – Czy wiesz, kto to jest, Amber? To szef Przedsiębiorstwa Sullivanów. Powinnaś natychmiast przeprosić! – Przedsiębiorstwo Sullivanów? Ludzie dookoła byli zaskoczeni. Przedsiębiorstwo Sullivanów to znany nowobogacki biznes w Springfield City. Jego aktywa sięgały pół miliarda i dysponowało niesamowitą ilością bogactwa. Był to rodzaj człowieka, którego nikt nie powinien obrażać. – Przepraszam, panie Sullivan. Pomyliłam się. Proszę mi wybaczyć... Amber była tak przerażona, że szybko wstała i ukłoniła się Brody'emu w przeprosinach. Brody był z tego zadowolony, a jednocześnie napawał się pełnymi podziwu spojrzeniami rzucanymi przez ludzi wokół niego. – Panie Loewe, proszę przyspieszyć rozwód mojej kobiety. A skoro już przy tym jesteśmy, zarejestruj też nasze małżeństwo! – Tak, zrobię to natychmiast. Mężczyzna w średnim wieku uśmiechnął się i przetworzył zarówno rozwód Leona i Marilyn, jak i małżeństwo Marilyn i Brody'ego. – Jesteś niesamowity, kochanie! Kocham tę twoją stronę! – Marilyn przytuliła się do ramion Brody'ego jak kotek i powiedziała kokieteryjnie. Władza i wpływy Brody'ego napawały dumą Marilyn i Helen. – Kim ona jest? Jak poznała najstarszego młodego panicza z Przedsiębiorstwa Sullivanów? – To ci dopiero szczęściara! ... Ludzie wokół nie mogli powstrzymać się od rzucania zazdrosnych spojrzeń na Marilyn, a niektóre młode kobiety okazywały wręcz zauważalną zazdrość. Marilyn pławiła się w blasku fleszy, chichocząc i uśmiechając się. Stała się tak pretensjonalna, jak to tylko możliwe! Tymczasem wszyscy natychmiast poczuli, że pozycja Leona w związku została uzurpowana. Wszyscy gapili się na niego dziwnie, niektórzy czując litość, podczas gdy inni okazywali pogardę. Leon czuł się przez to coraz bardziej upokorzony i marzył, by zapaść się pod ziemię! Po otrzymaniu aktu rozwodu, Leon z kwaśną miną miał już wychodzić, gdy Brody go zatrzymał. – Już wychodzisz? Nie odpuszczę ci tak łatwo! Brody uśmiechnął się zimno. Twarz Leona spochmurniała. – Co planujesz mi zrobić? – A jak myślisz? Zmarnowałeś dziś rano tyle czasu mojej kobiety i stanowczo odmawiałeś rozwodu pod pretekstem zgubienia dowodu! Myślisz, że puszczę to płazem? – zadrwił Brody. – Wyraziłem się bardzo jasno, prawda? Nigdy nie odmówiłem rozwodu, a mój dowód zaginął... Leon stłumił gniew. – Nie wciskaj mi kitu! Myślisz, że tak łatwo mnie oszukać? Brody uśmiechnął się pogardliwie i odwrócił, by rozkazać swoim dwóm ochroniarzom: – Uderzcie go. Dajcie temu idiocie nauczkę! Pokażcie mu, co go czeka, jeśli spróbuje mnie oszukać! – Zrozumiałem! Dwaj ochroniarze uśmiechnęli się ponuro, podnosząc pięści, by uderzyć Leona. Ochroniarze często przechodzili trening bojowy i Leon natychmiast został powalony na ziemię. Mógł tylko skulić głowę w ramionach i znosić grad ciosów pięściami i kopniaków ochroniarzy. – Jaki on żałosny! – Żona została mu odebrana, a do tego jeszcze go biją! – Wolałbym umrzeć, gdybym był tak bezużyteczny jak on! ... Wszyscy zaczęli szeptać między sobą, patrząc na Leona z jeszcze większą litością i pogardą. Wiedzieli, że to prawdopodobnie dopiero początek, ponieważ wpływy Przedsiębiorstwa Sullivanów niemal na pewno zwiastowały zagładę dla przyszłości Leona! Nagle rozległ się głośny pisk hamujących pojazdów. Przedłużona, zmodyfikowana wersja budzącego grozę Rolls-Royce'a, za którym podążały dwa czarne Mercedesy, zatrzymała się tuż przed Urzędem Stanu Cywilnego. Drzwi Rolls-Royce'a otworzyły się i wysiadła z niego piękna, wysoka i pełna gracji kobieta w wieku 23 lub 24 lat. Biła od niej pewna aura elegancji. Za tą olśniewającą kobietą stało sześciu ochroniarzy. Każdy z ochroniarzy miał potężną sylwetkę i ostre spojrzenie. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że wszyscy byli najwyższej klasy adeptami sztuk walki. – Mój Boże, to Iris! – Kobieta, która zajęła pierwsze miejsce wśród czterech najpiękniejszych kobiet w Springfield City! To Iris, najstarsza córka Youngów! ... Kilka osób rozpoznało, kim była ta piękna kobieta, i nie mogło powstrzymać się od głośnych okrzyków. Iris nie była osobą publiczną i niewiele osób widziało ją na własne oczy. Jednak jej reputacja ją wyprzedzała, była bowiem klejnotem Youngów i jedną z czterech powszechnie uznawanych panien w Springfield City. Gdy tylko ktoś w tłumie ujawnił tożsamość Iris, wszyscy natychmiast zdali sobie sprawę, że ta olśniewająca i szlachetna piękność przed nimi jest boginią, o której marzyło wielu mężczyzn w Springfield City. – Mówią, że Iris nigdy nie miała chłopaka i zawsze była singielką. Dlaczego przyszła dziś do Urzędu Stanu Cywilnego? – Czyżby miała już chłopaka? Planuje wziąć ślub? ... Wszyscy mieli zaciekawione miny, a gdy tylko pojawiły się szepty, że celem wizyty Iris jest prawdopodobnie odebranie aktu małżeństwa, wszyscy obecni mężczyźni poczuli się, jakby pękły im serca. Jednocześnie zazdrość w sercu każdego mężczyzny szybowała poza kontrolę, wszyscy bowiem zastanawiali się, kim jest ten szczęściarz, który wpadł w oko bogini Iris! Iris zignorowała świetliste spojrzenia wszystkich, weszła do holu i skierowała się prosto w stronę Brody'ego. Twarz Brody'ego poczerwieniała, a serce waliło mu z ekscytacji. Był najstarszym młodym paniczem Przedsiębiorstwa Sullivanów i znaną postacią w kręgach biznesowych. To naturalne, że spotkał już wcześniej Iris. Za pierwszym razem, gdy zobaczył Iris, był oszołomiony i w rezultacie uczynił z niej boginię swoich snów! Jednak Youngowie byli najpotężniejszą rodziną w Springfield City, z wpływami obejmującymi wojsko, politykę i biznes. Byli zatem znacznie silniejsi niż Przedsiębiorstwo Sullivanów i wyprzedzali je o lata świetlne. Choć serce Brody'ego pragnęło Iris, nie śmiał o nią zabiegać. W końcu nie miał do tego kwalifikacji! Ku jego zaskoczeniu jednak, Iris przejęła inicjatywę i podeszła do niego, co podekscytowało go tak bardzo, że całkowicie stracił panowanie nad sobą!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 5 – Zemsta byłego męża | Czytaj powieści online na beletrystyka