– Sam to zrobię! – Brody zgrzytnął zębami i podszedł bliżej, tak jak wcześniej zrobił to Leon.
Pozostała objętość surowego kamienia jadeitowego wciąż wystarczała na kilka kolejnych cięć, ale z powodu niecierpliwości Brody natychmiast użył maszyny, by przeciąć kamień prosto przez środek.
Natychmiast wyłoniła się zielona poświata!
– Jest! Jest zieleń!
– Dobry Boże! Czy to nie jest cesarska zieleń?
–
