– Khem, khem... – Chwilę później starzec zakaszlał kilka razy i powoli otworzył oczy, odzyskując przytomność.
– Dzięki Bogu, nic ci nie jest, dziadku! Jak się teraz czujesz? Czy coś ci dolega? – Jenson był uszczęśliwiony, ale z troski zadał kilka pytań.
– Wszystko w porządku.
– Co się stało, Jenson? – zapytał starzec ze zdziwionym wyrazem twarzy.
– Zemdlałeś nagle, a to wszystko dzięki doktorowi S
