– Znowu ty, Wolf? Jesteś jak komar, który nie chce się odczepić! Dopiero co cię ostrzegałem, żebyś nie nękał Marilyn. Sam się o to prosisz, wiesz o tym! – Brody był wściekły i wpatrywał się groźnie w Leona.
– Nikt jej nie nęka. Już wam mówiłem, że przyszedłem tu coś kupić. Nie bądźcie nierozsądni! – odparł chłodno Leon. Nie spodziewał się, że wpadnie na nich tak szybko, zważywszy na to, jak ogromn
