– Kochanie, może zajrzymy do innego sklepu, skoro tutaj nic nie możemy znaleźć? – zasugerowała Marilyn.
Brody potrząsnął głową. – Nie ma sensu. Ten sklep jest największy i najsłynniejszy w okolicy. Jeśli tutaj nie ma produktów wysokiej jakości, to w innych sklepach jest to jeszcze mniej prawdopodobne. Tylko zmarnujemy czas, jeśli tam pójdziemy.
– Co w takim razie powinniśmy zrobić? – Serce Marilyn
