Ariel piorunowała go wściekłym wzrokiem. Zacisnęła pięści tak mocno, że zbielały jej knykcie; była już na skraju wybuchu.
– Ja...
Leon przełknął ślinę, czując na sobie mordercze spojrzenie Ariel i zerukając na jej zaciśniętą dłoń.
Intuicja podpowiadała mu, że jeśli odważy się wypowiedzieć choćby jedno słowo, może zostać dotkliwie pobity.
Ostatnią rzeczą, jakiej pragnął, było oberwać od niej pięści
