Leon był w bardzo ponurym nastroju po otrzymaniu tego potwornie bolesnego ciosu obcasem od Ariel, więc naturalnym było, że wkurzył się na Michaela, strząsnął jego rękę i odszedł.
– Nie bądź taki zadowolony z siebie, dzieciaku! Jeszcze poczekaj! To nie koniec! – pienił się Michael, patrząc na oddalającą się sylwetkę Leona.
Michael nie mógł zaakceptować faktu, że taki prostak jak Leon prowadzi w wyś
