Na twarzy Gilberta pojawił się dwuznaczny uśmiech.
– Kolacja? W hotelu? – Wyraz ślicznej twarzy Ariel zmienił się diametralnie. Nie będąc już nowicjuszką w świecie biznesu, natychmiast zrozumiała znaczenie słów Gilberta. Było całkiem prawdopodobne, że celem Gilberta nie było jedzenie!
– Nie wydaje mi się zbyt stosowne, abyśmy jedli we dwoje kolację w hotelu, Gilbert. Myślę, że lepiej będzie, jeśli
