Przynajmniej jego sumienie mu na to nie pozwalało.
– Nie obchodzi mnie, kim jesteś, wynoś się stąd natychmiast! W przeciwnym razie nie miej pretensji, że będę niemiły! – Joseph był wściekły. Był tak rozgniewany, że miał ochotę rozszarpać Leona.
Leon się wahał.
Miał za sobą Iris, więc nie bał się gróźb Josepha. Jednak Iris dała mu jasno do zrozumienia, że nie wolno mu ujawniać ich relacji, ani nie
